Chmura bare metal

Chmura złożona z całych maszyn

Zamawiasz ją z listy, masz ją około pół godziny później, reinstalujesz kiedy chcesz, kończysz na koniec miesiąca. To ta część chmury, z której większość ludzi faktycznie korzysta, i dostajesz ją w całości. Czego nie dostajesz, to hypervisor — i dla niemal każdego, kto trafia na tę stronę, właśnie to jest powodem, dla którego tu przyszedł.

Jeden najemca na maszynę Bez hypervisora Port nielimitowany, niewspółdzielony

Co zyskujesz, a z czego rezygnujesz

Chmura zbudowana z całych serwerów jest w niektórych rzeczach lepsza od maszyny wirtualnej, a w innych gorsza. Która lista ma znaczenie, zależy wyłącznie od tego, co uruchamiasz, więc oto obie.

Zyskujesz

  • Zamawianie bez rozmowy z kimkolwiek. Wybierasz linię, płacisz, gotowe.
  • Przekazanie w około pół godziny na wszystkim, co już stoi w szafie, i od 4 do 24 godzin na maszynie, którą dla ciebie zbudujemy.
  • Wyczyszczenie jej i ponowną instalację systemu operacyjnego z panelu sterowania, tak często, jak chcesz, bez opłat.
  • Konsolę i wyłącznik zasilania, które działają nawet wtedy, gdy system operacyjny przestał odpowiadać.
  • Kolejną maszynę, kiedy tylko jej potrzebujesz, i bez okresu wypowiedzenia, gdy kończysz.
  • Wybór regionu, w jednej sieci.

Rezygnujesz z

  • Migracji na żywo. Nie ma hypervisora, który przeniósłby cię na innego hosta, więc konserwacja sprzętu jest z tobą uzgadniana, a nie przed tobą ukrywana.
  • Zmiany rozmiaru w miejscu. Więcej pamięci lub kolejny dysk to zaplanowana wizyta przy maszynie, a nie suwak.
  • Migawki działającego systemu. Tworzysz kopię zapasową od środka, tak jak zrobiłbyś to z serwerem, bo tym właśnie on jest.
  • Rozliczania za sekundę. Jednostką jest miesiąc.
  • Grupy autoskalowania. Pojemność dodajesz, zamawiając maszynę.

Polegasz na którymś z tych rozwiązań? Potrzebujesz hypervisora — i to ty możesz go uruchamiać. Proxmox i VMware to zwykłe pozycje w katalogu, bez nikogo pod tobą, kto współdzieliłby sprzęt.

Dlaczego ktokolwiek decyduje się na taką wymianę

Żaden z tych powodów nie jest taki, że wychodzi taniej za gigabajt pamięci. Wszystkie dotyczą tego, co przestaje być decyzją kogoś innego.

Nie ma na niej nikogo innego

Żadnego kradzionego czasu, żadnego sąsiada zapychającego kolejkę dyskową w nieodpowiednim momencie, niczego, z czym trzeba by zgłaszać ticket. Cały kontroler i cała karta sieciowa są twoje, więc wydajność we wtorkowe popołudnie wygląda tak samo jak o czwartej w niedzielny poranek.

Wiesz, jaki jest procesor

Każda linia podaje dokładny układ, ile ma rdzeni i ile pamięci przyjmie, więc możesz dobierać rozmiar według numeru części, a nie litery i cyfry dostawcy. Katalog wymienia je wszystkie.

Licencjonowanie per rdzeń przestaje boleć

Oprogramowanie rozliczane za rdzeń kosztuje mniej na kilku szybkich rdzeniach niż na szerokiej maszynie wirtualnej dobranej do tej samej przepustowości. Tutaj sam wybierasz, który procesor licencjonujesz.

Ruch nie jest limitowany

Każdy serwer jest dostarczany na nielimitowanym, niewspółdzielonym porcie, z możliwością podniesienia do 100 Gbps za stałą miesięczną kwotę. Żadnego limitu transferu do przekroczenia i żadnej pozycji za gigabajt ruchu wychodzącego — zwykle to właśnie przesądza o wyborze u każdego, kto przenosi wideo, kopie zapasowe lub pliki do pobrania. Porty i prędkości.

Rachunek się nie zmienia

Ta sama kwota co miesiąc, uzgodniona przed złożeniem zamówienia. Nic nie jest naliczane za żądanie, gigabajt ani godzinę, więc na koniec nie ma faktury do uzgadniania, a na początku żadnego alertu o wydatkach do skonfigurowania.

To twój system operacyjny

Root lub Administrator od pierwszej minuty — twoje jądro, twoje moduły, twoje reguły zapory. Pod spodem nie działa nic, czego sam tam nie umieściłeś.

Dokąd dalej

Ta strona to idea. To są maszyny.

Często zadawane pytania

O kategorii. Czasy dostawy, lokalizacje i godziny wsparcia znajdują się na stronach, które ich dotyczą.

Czy chmura bare metal to naprawdę chmura?

W połowie tak. Jest samoobsługowa, pojawia się w kilka minut bez rozmowy ze sprzedawcą, jest rozliczana miesięcznie bez podpisywania czegokolwiek, a maszyny dodajesz lub usuwasz w miarę potrzeb. Nie jest zwirtualizowana, nie jest rozliczana co sekundę i nie można jej zmieniać w trakcie działania. Branża przyjęła nazwę „chmura bare metal” dla tego połączenia i jest ona uczciwa, o ile wiesz, która połowa jest która.

Czym to się różni od maszyny wirtualnej EC2 lub Azure?

Maszyna jest fizyczna i należy wyłącznie do ciebie. Instancja u hiperskalera to wycinek hosta współdzielonego z obcymi, mierzony w wirtualnych procesorach, które mapują się na wątki cudzego procesora. Tutaj dostajesz procesor. W praktyce oznacza to stabilną wydajność, brak rachunku za ruch wychodzący i stałą miesięczną cenę, w zamian za brak migracji na żywo, brak suwaka zmiany rozmiaru i brak rozliczania co sekundę.

Czy mogę na niej uruchamiać maszyny wirtualne?

Tak, i dla wielu klientów właśnie o to chodzi. Zainstaluj Proxmox, VMware lub zwykły KVM i sam uruchamiasz hypervisor, bez nikogo pod spodem, kto współdzieliłby sprzęt. Obie opcje to zwykłe konfiguracje w katalogu, a nie zamówienie specjalne.

Jak skalować bez grupy autoskalowania?

Zamawiając kolejną maszynę, co zajmuje około pół godziny, gdy linia jest na stanie. To wolniej niż wywołanie API i znacznie szybciej niż cykl zakupowy. Obciążenie, które naprawdę zmienia się z minuty na minutę, wymaga maszyny wirtualnej albo małej elastycznej warstwy przed bare metalem, która przejmuje stałe obciążenie.

Ile kosztuje przeniesienie danych na zewnątrz?

Nic. Port jest nielimitowany i niewspółdzielony, więc nie ma limitu transferu do przekroczenia ani opłaty za gigabajt ruchu wychodzącego — zwykle największa pojedyncza pozycja na fakturze od hiperskalera dla każdego, kto przenosi media lub kopie zapasowe. Kopiowanie danych do środka również nic nie kosztuje, w dowolnej ilości.